Serwis negatywny. Krytyka tego co brzydkie, głupie i wredne. Wskazówki co robić, by było Ci lepiej.
piątek, 31 marca 2006
Koniec Le Madame
"...funkcjonariusze asystowali ochroniarzom, którzy za ręce i nogi wyciągnęli z klubu przebywające tam ok. 40 osób..." - gazeta.pl
LeMa przestała istnieć za sprawą zarówno nierealnych ekonomicznie oczekiwań, jak i za sprawą władzy, która w imię specyficznej kultury prezentowanej w klubie, nie chciała braku pieniędzy w klubie finansować za pomocą środków gminnych.

Właściciele klubu chyba nie pomyśleli o jakimś zastępczym lokalu, bo póki co nie mają nic do powiedzenia na temat przyszłości LeMa. A szkoda, bo chyba wysoka kultura nie wymaga luksusowych lokalizacji. Mówimy o kulturalnej mapie stolicy, a nie o mapie znanej tylko agentom nieruchomości. Czy to Starówka czy to Muranów czy to Praga, klub może funkcjonować wszędzie i wszędzie odnosić sukcesy.
czwartek, 30 marca 2006
Strzelał z wiatrówki
"...Śląscy policjanci zatrzymali 75-letniego mężczyznę, który w Zabrzu strzelał z wiatrówki do bawiących się w wyburzanym budynku dzieci. Tłumaczył, że przeszkadzało mu ich głośne zachowanie. Jak powiedział policjantom, wskutek emocji źle się poczuł, a wcześniej trzykrotnie przechodził zawał serca. Przybyły z karetką lekarz potwierdził, że osadzenie mężczyzny w policyjnej izbie zatrzymań mogłoby być niebezpieczne dla jego zdrowia..." - gazeta.pl
Oj dziadku, to nie 1945. Wiem, że wtedy fajnie się do ludzi strzelało i medale za to dawali, ale za strzelanie do dzieci medali nie uświadczysz. Kogo obchodzi, że miałeś zawały? Mogłeś, przygłupie, trafić kogoś w oko i pozbawić wzroku na zawsze. W ten sposób to do ludzi strzelali SS'mani w obozach koncentracyjnych. A ty dziadku kim jesteś?
środa, 29 marca 2006
Olejowy bandyta
38-letni Rudolph opuścił swój dom i skierował się do domu swojej sąsiadki. Wprosił się i poprosił o olejek go smarowania ciała kulturysty. Chciał być taki natłuszczony i lśniący. Dobra 66-letnia pani sąsiadka miała olejek, ale Rudolph zechciał więcej. Rozebrał się. "Naolej mnie sssuko!".

Niedługo później do jego domu przyszli policjanci. Rudolph okazał się jednak waleczniejszy od Bruce'a Lee. Naolejony, napakowany, zaczął wymachiwać swoimi nunczakami. Obezwładnienie go było bardzo trudne, bowiem był śliski jak ryba. Ta historia zdarzyła się naprawdę. Nie żartuję!
"...Police in Charleston County say a naked man exposed himself to his 66-year-old neighbor, then later attacked officers with nunchucks..." - wltx.com
Na swoją obronę psychol podał, że wcale nie musiał napadać na babcię. Bo on jest właścicielem wielomiliardowej megakorporacji, która po prostu w miasteczku nie jest znana. Aaaa... Elyta.
wtorek, 28 marca 2006
Bronimy Le Madame?
LeMa to świetny klub, kilka razy dobrze się tam bawiłem w ciekawym towarzystwie. Wbrew pozorom to nie świątynia homoseksualizmu, jakoś przejawów odmiennej orientacji nie potrafiłem tam zauważyć. Klub jak klub. Dziewczyny i chłopaki. W LeMa zawsze było mniej dresów i technomaniaków, więcej spokojnej młodzieży.

Teraz chcą go zamknąć. Kilkaset osób protestuje pod klubem. Dziesiątki, może setki zamknęły się w środku, gotowi na wszystko, niektórzy nawet na rozwiązania siłowe. To trochę skrajne rozwiązanie. Blogerzy piszą...
"...Właściciele Le Madame zamiast organizować zadymę, wymarzony - pretekst dla ograniczonych myślowo do szarży na "pedałów", powinni szybko zadbać o inny lepszy lokal, zorganizować huczne przenosiny nawet z happeningiem. Stać ich na to. Organizując okupację lokalu skazują się na śmieszność, łamią prawo, a władze miasta zmuszają do działań, które szybko i cynicznie okrzykną "represjami"..." - wethemedia
Troche w tym racji. Ale tylko trochę. Lokali jest mnóstwo, jednak to lokale nie tak atrakcyjne jak obecny lokal LeMa. Tuż przy warszawskim Rynku Starego Miasta, szereg ciekawych pomieszczeń-lochów, kręcone podziemne schody, pomieszczenie ze szklanym dachem... Ale jeżeli właściciel nie chce wynajmować, jak go do tego zmusić?

Czy lokal może funkcjonować na walizkach? Wiecznie na skraju wylotu na bruk? O dziwo, jak najbardziej tak. Obecne działania komornika są niezwykle korzystne marketingowo dla tego miejsca i o ile nie będą skuteczne, klub stanie się wręcz kultowy (być może już taki jest). Jeżeli możecie idźcie dziś pod klub na ulice Koźlą i pomagajcie protestującym!

Tylko co będzie, gdy się nie uda? Czy ktoś pomyślał o lokalu zastępczym?
poniedziałek, 27 marca 2006
Koniec ich
"...Za pomocą alpinistycznej linki przymocowali do samochodu BMW sanki, a za nimi samochodową dętkę. Jeden z młodych ludzi usiadł na sankach, drugi tuż za nim na dmuchanym kole. Po kilku minutach przejażdżki na jednym z ostrych, leśnych zakrętów siła odśrodkowa wyrzuciła 21-latka; z potężną siłą uderzył w drzewo..." - gazeta.pl
W takich chwilach to ciężko powiedzieć "co oni sobie myśleli". Zapewne w ogóle nie myśleli. "Ugh! Zajebiste! Ugh! Jedziemy!". No i pojechali. Gdyby tak popatrzeć na statystki szpitalne połamanych nóżek, kręgosłupów, rączek... spowodowane takimi inteligentnymi rozrywkami jak skoki do płytkiej wody na główkę, wyścigi na dętce, wybuchające w rączce petardy... Kto się nie nauczy, po prostu ginie. Fajny komentarz internauty:
Trzeźwi!?!? Na ognisku!?!? To jakaś prowokacja albo muzułmańscy terroryści!
niedziela, 26 marca 2006
Ukradli godzinę!
"...W nocy z soboty na niedzielę przesuniemy wskazówki zegarków z godz. 2.00 na godz. 3.00. Przejście z czasu zimowego na letni pozwoli na "przedłużenie" zegarowego dnia o godzinę..." - gazeta.pl
Mam wrażenie, że tej niedzieli to bardzo wielu ludzi wkurza. Mnie też, tym bardziej, że ostatnio mam sporo pracy w weekendy. A tu nagle ukradli mi godzinę. Skandujemy? Zło-dzie-je! Zło-dzie-je! Zło-dzie-je! Zło-dzie-je!
piątek, 24 marca 2006
Dyscyplinowanie dzieci obrożami
"...Police said Scott Dover put dog shock collars on his 6-year-old twin boys and when they would get out of hand, he would give them a jolt..." - local6
Tatusiek miał dwóch synków, 6-letnich bliźniaków. Trochę nie wiedział jak ich zdyscyplinować. No to wymyślił. Założył im obroże. Hmmm... dlaczego zwykłe obroże, pomyślał. No to założył obroże elektryczne.

Zdalnie sterowane obroże miały swojego pilota. Co? Krzywo spojrzałeś na tatusia? Nie zjadłeś owsianki?! Klik! Bzzzzzz!!! Aaaaa! I co narobiłeś bachorze?! Dlaczego mnie do tego zmuszasz! Klik! Bzzz!!! Aaaauaa! Ty mały potworze! I tak nic z ciebie nie wyrośnie! Klik! Bzzzz!!! Aaaa!!

Dzieci poszły do mamy, a tatuś pewnie do więzienia. Ciekawe jakie tortury dla swoich dzieci wymyślą te dzieci jak dorosną.
czwartek, 23 marca 2006
Rzucił w policjantów swoim... zgadnijcie
Wezwana policja przyjechała szybko na miejsce zdarzenia. Sześciu policjantów ustawiło się przed wskazanym domkiem i czekało w najwyższej gotowości. Po chwili z mieszkania wyskoczył Jakub Fik, złoczyńca. Nie był bezbronny. Jakub miał przy sobie szereg noży, którymi zaczął rzucać w policjantów. Chyba zdziwieni gradobiciem, nie odpowiedzieli ogniem. Kolejne ostrza świstały im koło uszu, ale żaden nie trafił celu.

Wtedy Jakub rozeźlony użył broni ostatecznej. Zapewne uważał, że jego penis to potężny oręż. Rzucił w policjantów swoim odkrojonym penisem!!! Na szczęście nie zabił nikogo. Obezwładniono go, bo nie miał już więcej penisów. Penis znaleziono potem na chodniku. Da się przyszyć. Spoko.

Ta Historia wydarzyła się naprawdę. Bez jaj. Znaczy się tylko jaja zostały.
"...Fik, 33, cut off his own penis during a Northwest Side rampage Wednesday morning. When confronted by police, Fik hurled several knives and his severed organ at the officers, police said. Officers stunned him with a Taser and took him into custody..." - Sun Times
wtorek, 21 marca 2006
Misztal vs Rutkowski
"...Nudzi się bogatym posłom, byłym i obecnym. Koalicje się rozsypują, straszy widmo wyborów, a Piotr Misztal (41 l.) z Samoobrony wyzywa byłego posła, detektywa Krzysztofa Rutkowskiego (46 l.), na... pojedynek samochodowy - pisze "Super Express"..." - gazeta.pl
Mówią, że życie zaczyna się po czterdziestce. Szybkie samochody, ogorzałe czerwone ryje i młode panienki. Wydawać kasę. Żyć nie umierać. Z zewnątrz "to wszystko" wygląda dziwacznie, no ale im jest przyjemnie. Mimo wszystko nie zazdroszczę. No bo czego. Litości.
poniedziałek, 20 marca 2006
Pijany pies
"...Island Lake police arrested her (...) after she drove her vehicle across a sidewalk in front of elementary school. She told police that she had been driving erratically because the dog was having a seizure (...) workers first saw the dog, it was completely impaired and displayed erratic behavior..." - nbc5
Uuu... Dlaczego ten pies się tak chwieje? Dlaczego ten piesek puszcza pawie na lewo i prawo? Cudowna mamusia z petem w zębach, pijana, z butelką alkoholu w garści, ładuje do samochodu 3-letnie dziecko i pijanego psa, by pojechać do szkoły po swoje 10-letnie dziecko.

Niech żyją kolejni debile, którzy sobie mogą "zrobić dziecko", bo to ich prawo. Dar życia dany tym cudownym istotkom to najwyższa wartość ;-)

Zarówno policjanci, jak i osoby ktore poinformowały odpowiednie służby o konieczności natychmiastowej interwencji zauważyły w pierwszej kolejności ostro narąbanego psa, spojonego alkohole przez jego dobrą panią. Psu podobno obecnie nic nie grozi. Dzieciom też.

Ha, kicha. Oczywiście, że grozi. Głupia mamusia im grozi. Za swoje przejażdżki po pijaku dostanie góra rok więzienia i 2500 dolarów kary. Potem wróci do swoich dzieciątek i będzie je uczyć życia, bo może a Wy nic nie możecie na to poradzić i tylko możecie się denerwować. Mam nadzieję, ze ją prędzej czy później pozbawią praw rodzicielskich, ona się ucieszy bo nie będzie musiała łożyć na dzieci, a z dzieci wyrosną najprawdopodobniej pokrzywdzone emocjonalnie osoby.
piątek, 17 marca 2006
Siedmiolatek uratowany z pralki
"...Siedmioletni chłopiec, który postanowił wejść do pralki, lecz nie mógł się z niej wydostać, został uratowany przez ekipę Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy za pomocą oleju - poinformowały w czwartek służby prasowe tego resortu..." - gazeta.pl
Ja w wieku siedmiu lat byłem trochę mądrzejszy. Raz o mały włos nie wpadłem to takiej małej studzienki, ale złapałem się w ostatniej chwili krawędzi i po prostu powisiałem, aż rodzice przybyli na ratunek.

Trochę mądrzejszy. Tak.
czwartek, 16 marca 2006
Graba i Bura Suka
:-) Ostatnio modna jest Bura Suka, może to za sprawą kłótni Dorna i Financial Times.
"...Dlaczego ja mam dyskutować z artykułem, którego autor skłamał, jak bura suka, tzn. stwierdził, że ja powiedziałem, iż jakiś urzędnik służby cywilnej korzysta z usług prostytutek skoro tego nie napisałem?..." - href="http://wiadomosci.onet.pl/1278635,11,item.html" target="_blank">Dorn, onet.pl
Nie gorsze są problemy prezydenta z podawaniem dłoni. Nie rozumiem tego, jak można nie zauważyć tego co, się dookoła dzieje. Może współpracownicy powinni potestować nagłe podawanie dłoni ze zwrotem "orientuj się!":
"...Prezydent Lech Kaczyński nie pierwszy raz z opóźnieniem zareagował na wyciągniętą na powitanie dłoń. Tym razem na uścisk musiał czekać prezydent Litwy Valdas Adamkus (...) doświadczyli tego (też): prezydenci USA George W. Bush i Francji Jacques Chirac oraz niemiecka kanclerz Angela Merkel, która niedawno zachęcała Kaczyńskiego do podania ręki słowami "shake hand!", ale polski prezydent w odpowiedzi spoglądał w przestrzeń, a później się szeroko uśmiechnął i... dopiero gdy pani kanclerz miała już dać za wygraną, podał jej w końcu dłoń..." - gazeta.pl
poniedziałek, 13 marca 2006
Weterynarze
"...'Mamy już wyniki badań tego łabędzia z Kostrzynia, miał H5N1' - mówią nam służby wetenaryjne i dodają, że nie wiadomo jeszcze, czy ptaki zarażone wirusem H5, znalezione w Bydgoszczy i Świnoujściu miały także jego groźną dla człowieka odmianę N1. 'Nie zaczęliśmy tego jeszcze ustalać, badamy jeszcze dużo próbek w kierunku H5, to jest pilniejsze' - wyjaśniają..." - gazeta.pl
Nie pierwszy raz w ciągu ostatnich tygodni słyszę od polskich służb wetenaryjnych, że kwestia badania zagrożenia dla ludzkiego życia jest mniej pilna niż inne sprawy.

Szkoda, że tak niechętnie tłumaczą co uważają za ważniejsze od ludzkiego życia. Może to jakiś żart, albo powszechnie występujący brak szacunku dla najwyższego dobra. Albo po prostu nieumiejętne uspokajanie ludzi - takie, które wywołuje jeszcze więcej paniki.
11:54, paul1981 , Media
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 marca 2006
Zabić i wysłać pocztą
"...A MAN who sliced up his girlfriend's pet chinchilla and posted it to her through a letterbox has been jailed for 10 years...." - icberkshire
Zabił szynszyla swojej dziewczyny i "wysłał" go pocztą. Czy za to powinien dostać 10 lat. Prawa zwierząt są ważne, ale 10 lat paki? Chyba więcej narozrabiał...

Najpierw się wkurzył. I to bardzo. Ona uciekła, a on rozpoczął wyładowywanie agresji na szynszyli. Na początek poszło rzucanie zwierzakiem o ścianę. Łup. Łup, opadało bezwładne ciało. Trzask, uderzała szynszyla o okno. Potem poszedł nóż w ruch i ciach, szynszylę wypatroszono. Potem wysłano.

Nadal był zły. Wybiegł z domu z nożem. Wpadł na przyjęcie urodzinowe w ogrodzie. Tam machał nożem terroryzując małe świętujące dzieci. Jego ofiarą stały się dwa balony urodzinowe. Pobiegł dalej.

Spotkał dwie kobiety wyprowadzające pieska na spacer. Zażądał gotówki i papierosów, nie dostał, kopnął psa w ryjek (nie wiadomo co się psu stało). Kobiety z psem uciekły.

Groził podpaleniem jakiegoś domu, gdy przyjechała policja, ugodził funkcjonariusza śrubokrętem. Potem okazało się, że niecały miesiąc wcześniej to on był odpowiedzialny za rozcięcie nożem twarzy 19-latka (40 szwów!).

Za całokształt, teraz dopiero 10 lat :-)
sobota, 11 marca 2006
Zmarł Slobodan Miloszević
"...W areszcie w Hadze zmarł Slobodan Miloszević, były jugosławiański prezydent, sądzony przed Trybunałem do spraw Zbrodni w Byłej Jugosławii. Miał 64 lata. Informację tę potwierdził Międzynarodowy Trybunał do spraw Zbrodni Wojennych w Byłej Jugosławii..." - gazeta.pl
A jednak trafiło starego drania. Można było się do niedawna zastanawiać, jak potoczą sie jego losy. Można było się zastanawiać, czy zręby międzynarodowego systemu karnego zdołają zorganizować trybunał i osądzić choć jednego ważnego zbrodniarza. Nie udało się. Szkoda. Teraz nawet nie mamy potwierdzenia czy Slobodan był zbrodniarzem. Wielu ludzi pracowało nad tym, by zapewnić draniowi porządny i sprawiedliwy proces. A on po prostu umarł.
piątek, 10 marca 2006
Strącić F-16 ptakiem
Kupiliśmy coś, co nawet ptaszek może zmasakrować. Wcale nie potrzeba rakiet, by strącić F-16 przy pomocy ptaka. F-16 to drogi i względnie dobry samolot, jednak pewnych uszkodzeń nie przetrwa. Ptak w silniku odrzutowca potrafi zagrozić gigantycznym pasażerskim krążownikom lotniczym, a co dopiero czemuś tak małemu jak myśliwiec F-16.

Plik wideo TUTAJ.
Hanka Bielicka nie żyje
"...W warszawskim szpitalu zmarła w czwartek gwiazda estrady Hanka Bielicka, mistrzyni monologów mówionych najpiękniejszą chrypką świata. 9 listopada ubiegłego roku skończyła 90 lat..." - gazeta.pl
Smutna wiadomość na początek weekendu. Wydawało się że Hanka jest nieśmiertelna. A jednak, znowu okazało się, że nieśmiertelnych nie ma. Tylko niektórzy sprawiają wrażenie nieśmiertelnych. Dobrze grają.
czwartek, 09 marca 2006
Stosunek z pluszakiem
Pisząc o różnych dziwactwach i krytykując różne chore zjawiska, natrafiam niekiedy na sytuacje w których serce pęka (jak w piosence 18L, tylko że tak naprawdę nie pęka serce tylko mózg).

Co powiecie na to, że mamy na tej ziemi nie tylko zjawisko pedofilii, nekrofilii czy fetyszu pach, ale i zboczenie polegające na tym, że panowie i panie przebierają się za futrzaki... przed intymnym zbliżeniem!

Tak jest! Prawdziwe futrzane uszy-czapki, łapki-rękawiczki, spodnie... Pani przebiera się za antylopę, po czym wypina się namiętnie, a pan przebrany za jaguara czy za wilka - atakuje nieszczęśnicę. Gorące, nieprawdaż?

To nie wszystko. Oto nadchodzi serwis POUNCED!, na którym amatorzy futrzanych igraszek mogą znaleźć anonse dodane przez innych futrzaków. Ogłoszenia można przeszukiwać w oparciu o miejsce zamieszkania (och cokolwiek futrzanego w pobliżu!), albo w oparciu o konkretne preferencje gatunkowe. Ktoś szuka misia?

Brak. Mi. Słów.
wtorek, 07 marca 2006
Ludzka noga odcięta piłą
A lorry driver who suffered severe leg injuries when he was assaulted in his vehicle by a gang may have been attacked with a chainsaw, police said. The 38-year-old man was dragged from his cab on a road (...) the victim said three men tried to rob him and then attacked him before setting fire to his vehicle. Police said his legs had been cut, possibly by a chainsaw BBC
BBC donosi o szokującym zdarzeniu. Oto policja znajduje 38-letniego faceta, kierowcę ciężarówki, napadniętego przez 3 zamaskowanych opryszków. Bandyci mieli zatrzymać biedaka, wyciągnąć go przemocą z ciężarówki, obrabować i... odciąć mu nogi piłą łańcuchową!!!

Mało Wam? Czytajcie dalej, bo tu zaczyna dopiero się robić ciekawie:
A MAN who claimed a chainsaw gang chopped off his legs did it himself, police said yesterday. But police revealed they now believe he turned the saw on himself. A police source said: "It looks as if he did it to himself. The pain must have been horrific. God knows what possessed him." Daily Mirror
Dalsze badanie doprowadziło dziennikarzy Daily Mirror do okropnego wniosku. On to zrobił sam! Odciął sobie nogi piłą łańcuchową. Ból musiał być straszliwy, kto wie co go napadło.
poniedziałek, 06 marca 2006
Nowy serwis gazeta.pl?
http://ludzie.gazeta.pl/

Tworzące się zręby strony wskazują na dalsze plany gazeta.pl, integracja serwisu blogowego, forum i serwisu randkowego ma w wyraźny sposób podążyć za kierunkiem obranym przez interia.pl i jej serwis Znajomi.... Życzę powodzenia gazecie.pl, bo to trudna sztuka, ale lubię to miejsce!

Grafika jest przesunięta, co wskazuje na wczesną wersję beta, ale umieszczenie profilu zakończyło się sukcesem. W konsekwencji nick na forum gazeta.pl zmieni kolor na niebieski (przykład). Kliknięcie na niego pozwoli na bezpośrednie przejście do wizytówki.

Wizytówka przedstawia zdjęcie, link do blox'a autora, oraz notkę "o sobie". Zauważyłem także integrację informacji zbieranych na wizytówce z danymi podanymi w koncie pocztowym poczta.gazeta.pl. Oto moja wizytówka :-)
niedziela, 05 marca 2006
Szaleństwo ptasiej grypy
"...U martwych łabędzi znalezionych nad Wisłą w Toruniu wykryto wirus ptasiej grypy typu H5..." - gazeta.pl
Niektórzy się śmieją, że Toruń rydzykowy to nieprzypadkowe miejsce. Mnie wkurza coś innego. Dziennikarska panika osiąga zenit. Miejscowe chłopki roztropki niszczą bocianie gniazda! Dziennikarze poddają pomysł wybicia egzotycznych ptaków z pobliskiego ogrodu zoologicznego. Żeby tak poszli się gdzieś utopić.
12:17, paul1981 , Media
Link Komentarze (2) »
T-shirt
"...Fundacja dla Wolności rozprowadza od jakiegoś czasu tiszerty z napisami "Jestem gejem", "Nie płakałem po papieżu", "Mam AIDS", "Usunęłam ciążę", "Masturbuję się" , "Nie chodzę do kościoła" czy "Mam okres"..." - interia.pl

wykłym chamstwem jest epatowanie hasłem "nie płakałem po papieżu". Gdyby po śmierci mojego ojca ktoś demonstracyjnie chciał mi dać do zrozumienia, że on po nim nie płakał i ma moją żałobę gdzieś, dostałby po prostu - pardon pour le mot - po mordzie.
Z pewnością Ziemkiewiczowi nic nie grozi w jego bezpiecznym mieszkaniu za miastem. Swoje agresywne poglądy powinien niekdy głosić też na ulicy, gdzie słowo częściej staje sie czynem, a nie tylko biciem piany. Może Ziemkiewicz powinien nosić koszulkę z napisem "Uprawiam intelektualną masturbację", w znaczeniu tego, że powie coś, lub napisze i jest mu z tego powodu tak miło.

Koszulki schodzą na drugi plan, gdy ktoś kogoś chce prać po ryju za poglądy.
sobota, 04 marca 2006
Kierowca i Lekarz
"...Wcześnie rano z nieustalonych do tej pory przyczyn, osobowy seat zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Kierowca zbiegł pozostawiając ranną pasażerkę. Do kobiety wezwano karetkę pogotowia. Początkowo pomocy udzielał sanitariusz, po chwili z karetki wyszedł lekarz. Jego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu - opowiadają policjanci. Podejrzenia potwierdziły badania alkotestem. Lekarz udzielał pomocy poszkodowanej w wypadku drogowym, mając we krwi ponad 1,6 promila alkoholu....." - gazeta.pl
Auć. Paskudna sytuacja. Nie zazdroszczę tej pani. Żeby tak (podwójnie) wdepnąć w krowie odchody. Kto wie, może kierowca był również pijany? W końcu nie bez powodu uciekł z miejsca zdarzenia. Być może bał się konsekwencji. Wypadek pod wpływem alkoholu to na dzień dobry ciężkie przestępstwo z którego ciężko będzie się wyślizgnąć mimo niekaralności. No i obowiązkowo utrata prawka i zakaz prowadzenia pojazdów. Może nawet na całe życie.
czwartek, 02 marca 2006
Symulator skaczących piersi
(Początkowo ten wpis trafił na Sea, ale wobec druzgoczącej krytki przeniosłem to tutaj). Myślałem, że w necie mnie nic nie zaskoczy. Myliłem się. Oto producent sportowych staników opracował system trójwymiarowej wizualizacji skaczących kobiecych piersi. Wystarczy wybrać rozmiar posiadanej miseczki, wybrać rodzaj uprawianej aktywności fizycznej.

Komputer po chwili wygeneruje komputerową symulację skaczących piersi i zaleci, by wobec zwiększonych wstrząsów biustu nosić specjalny sportowy stanik antywstrząsowy.

No i jak Wam się podoba?
Gołe pępki zimą
"...Mimo przenikliwego zimna tysiące nastolatek paraduje po ulicach z gołymi brzuchami. Moda przywędrowała do nas z USA, gdzie nikt nie przypuszczał, że nasze dziewczyny chcą być sexy także zimą!..." - gazeta.pl
Nawet mi ich trochę szkoda. Sympatyczne są, tak bardzo się starają, by wyglądać interesująco. Ich koleżanki gotowe są umierać dla zwrócenia na siebie uwagę. A kto nie chce być gorszy, biegnie razem ze stadem. To się źle skończy.
"...Dziwię się tak skąpo poubieranym dziewczynom. Nazywam je "kozicami" i dziwię się, że eksperymentują ze swoim zdrowiem. ..." - Martyna Wojciechowska
Och, akurat jakby ona nigdy nie występowała w roli kozicy, kotki czy innej suczki :-/
 
1 , 2