Serwis negatywny. Krytyka tego co brzydkie, głupie i wredne. Wskazówki co robić, by było Ci lepiej.
czwartek, 22 września 2005
Debata w TVN
Ciekawa sprawa, Giertych zbiera oklaski w TV, Lepper podobnie. Może to głównie za sprawą mało ujmujących argumentów liberałów i pisowskiej niby prawicy. Śmieszne, że Giertych wykorzystuje pokrzykiwania Leppera by kwitować i rozkładać na łopatki Rokitę... Kaczyński niby się broni lepiej, ale oklasków nie zbiera.

Co to się dzieje w polskiej polityce, że niezbyt poważny Giertych czy Lepper brzmi bardziej poważnie, niż partie teoretycznie poważne ;-) To pewnie dlatego, że partie typu PO czy Unia Wolności, to tylko kolejna reinkarnacja tego samego zlepku starych cwaniaków i młodych wygadanych karierowiczów... Chyba się już znudzili... Problem też, że rokity nie chcą dopuścić tych wygadanych... No ale gdyby dopuścić młodych wygadanych to by sobie nie poradzili, bo tak naprawdę nie mają doświadczenia... Co robić?
poniedziałek, 19 września 2005
Podatki
"...nie lubię podatków, podatki muszą być niskie!!!..." - podatnik
Cieżko z podatnikiem rozmawiać o podatkach, nikt ich nie lubi, z drugiej jednak strony zważ, że podatki idą na to, by dać piwo i żarcie biedakom, których jest zatrzęsienie. Gdybyś piwa i żarcia biedakom nie dał, to przy najbliższej okazji zdegenerowany pijak złapie gdzieś w centrum miasta twojego syna/córkę i zarżnie nożem lub zatłucze baseballem go/ją po to, by ukraść dzieciakowi 10zł i wymienić 10zł na piwo.

To wiesz co...? To może lepiej już wcześniej dać degeneratom piwo i żarcie. Niech cicho siedzą. To rozumieli nawet starożytni patrycjusze w Rzymie. Szkoda że do dziś niektórzy nie potrafią tego zrozumieć.
piątek, 16 września 2005
Moja bryka pali 3 koty na 100km
"...Niemiecki wynalazca, produkujący na swoje potrzeby biopaliwo, wzbudził oburzenie obrońców praw zwierząt. Wynalazca ten wykorzystuje do jego produkcji również zdechłe koty...." - gazeta.pl
Zastosowanie kota jest szersze, co wynikło z dyskusji na forum gazety.
"..1. Bierzemy kota (nie za starego)
2. Przygotowujemy pajdę chleba (nie musi być świeży, raczej nie bułka)
3. Smarujemy pajdę masłem (nie margaryną) może być grubo
4. Przywiązujemy pajdę do kota
Ważne: pajda musi znajdować się na grzbiecie kota, częścią suchą stykać się z jego grzbietem
5. Całość zrzucamy z wysokiego drzewa, ewentualnie balkonu.

Wnioski:
A. Kot zawsze spada na cztery łapy.
B. Posmarowana kromka chleba spada zawsze masłem na dół
C. Napęd antygrawitacyjny gotowy...." - gazeta.pl
A ponieważ jestem genialny, zaproponować mogę ulepszenie. Do kota można przylepić radiomagnetofon, wówczas napęd będzie się poruszał z prędkością dźwięku. W zasadzie możnaby przymocować nawet latarkę... Wtedy nasz napęd antygrawitacyjny osiągnąłby prędkość światła.

A to bardzo szybko.
czwartek, 15 września 2005
Kaczor, Donald
"...49% poparcia dla Tuska. Po rezygnacji marszałka Sejmu Donaldowi Tuskowi brakuje tylko 1% do zwycięstwa w I turze..." - gazeta.pl
Coś z tym Tuskiem jest na rzeczy, chłopak naprawdę jest już bardzo blisko rozwalcowania przeciwników już w pierwszej turze. A przy tym wydaje się być odpowiednio sztywny i dystyngowany, by nadawać się wizualnie na prezydenta mającego mało do powiedzenia w jakichkolwiek sprawach w polskiej polityce ;-)

I co teraz będzie? Będziemy mieli prezydenta Kaczora czy Donalda?
poniedziałek, 12 września 2005
USA poucza ONZ
"...Ambasador USA przy ONZ, John Bolton, wezwał w piątek do dokonania "rewolucji kulturalnej" w sposobie działania Organizacji. Bolton przytoczył ONZ-towski program dla Iraku "ropa za żywność" jako przykład ilustrujący potrzebę radykalnych reform..." - gazeta.pl
Nie da się ukryć, że ONZ to organizacja przestarzała i dotknięta wieloma poważnymi schorzeniami, ale śmiesznie jest, gdy to buszmeni chcą ją pouczać. Zajęliby się lepiej wałami przeciwpowodziowymi w miastach podobnych do Nowego Orleanu.

I jeszcze coś. ONZ może być organizacją wewnętrznie słabą, ale to też JEST i BĘDZIE znakomite forum do dyskusji między niechętnymi sobie cywilizacjami.
Julia dokazuje
"...Zdymisjonowana premier Ukrainy oskarża otoczenie prezydent Juszczenko o korupcję i pogrzebanie idei pomarańczowej rewolucji. Wyciąga jednak rękę do swego niedawnego sojusznika..." - gazeta.pl
Tak jak u nas. Miło fajnie razem robić rewolucję, a potem mija rok i zaczynamy brutalną i bezpardonową walkę o władzę. Ciekawe kiedy u nich pojawi się Stan Tymiński... Co do samej pani Tymoszenko, to ona chyba po prostu kocha rolę buntowniczki i musi się przeciwko czemuś buntować. Jakby się nie buntowała, to w zasadzie nie wiadomo do czego mogłaby się jeszcze nadawać.
piątek, 09 września 2005
Zafajdany Crazy Frog
crazy frogNie cierpię Crazy Froga. Nienawidzę tego zafajdanego, wrednego potwora. Jestem przerażony rzeczywistością, w której ktoś może zbić wielką kasę na sprzedawaniu totalnych bzdur. Wścieka mnie, że dorośli ludzie płacą ciężkie pieniądza za to, że ich komórka może wydawać irytujące i głupawe dźwięki.

Nie rozumiem. Nie rozumiem dlaczego ktoś mógłby chcieć, by wrzaskliwy głos doprowadzał do szewskiej pasji całe otoczenie. Trudno mi było zrozumieć polifoniczne głupkowate melodyjki, ale podły jest świat, w którym telefony dają o sobie znać skrzekiem tego monstrum. Wyobraźcie sobie Crazy Froga wrzeszczącego w metrze, w kinie, w restauracji...

Na Jowisza... Kto o zdrowych zmysłach zapłaciłby za to by mieć tak porażająco badziewne odgłosy wydawane przez telefon komórkowy. Kto daje się ograbić za produkt tak beznadziejnie głupi, stworzony zapewne od ręki w ciągu godziny pracy dźwiękowców i grafików 3d...
wtorek, 06 września 2005
Nowy Orlean tonie, a oni o "federalizacji"
"...Amerykanie znani są z niepohamowanego optymizmu. "Katrina" może się okazać ostatnim gwoździem do trumny potężnej fali optymizmu, jaka zalała Stany 15 lat temu, gdy skończyła się zimna wojna i wydawało się, że naród staje u progu pokojowej dywidendy..." - gazeta.pl
Ech, no nareszcie arcyciekawy artykuł w Gazecie. Niezbyt uważnie ostatnio czytałem tą gazetę / czasopismo, ale polityczno-społeczna analiza wpływu klimatu na USA stanowi pasjonującą lekturę :-)

Ze swojej strony dodam, że irytuje mnie, że buszmeni medialni znów stosują nudną taktykę odwracania kota ogonem i skupiania złości na odbycie kota. Inaczej tego nie można określić. Jestem przekonany, że republikański ratlerki w TV, radiu i na blogach piskliwie szczekają, jak strasznie ważna była "federalizacja Gwardii Narodowej". Tak jakby to miało zmienić fakt totalnego spartolenia wszystkiego w Nowym Orleanie, co jasno wynika z powyższego artykułu.
Doda Elektroda
"...Zaskakująco dobrze zaprezentowała się Doda z zespołem Virgin. Cokolwiek sądzimy o tandetnym image'u Dody, trzeba przyznać, że ta dziewczyna ma pomysł na siebie, który konsekwentnie realizuje. Oraz słuch i głos..." - gazeta.pl
Blond włosy i roznegliżowane ciało i wysokie IQ i jeszcze ma nawet Radosława Majdana. Ta Doda to w ogóle dużo ma. Ale jakoś mimo wszystko - nadal za nią nie przepadam. Nie. To nie jest tak, że czuję do niej nienawiść... Ona mi nie przeszkadza, ale żeby robić niej wielką gwiazdę polskiej sceny muzycznej? To chyba lekka przesada.
01:59, paul1981 , Muzyka
Link Komentarze (15) »
niedziela, 04 września 2005
Polacy
Nawet takie najzwyklejsze doświadczenie, jak oglądanie meczu piłkarskiego może być źródłem potwierdzenia starej prawdy o Polakach. Gdy nie trzeba się naprawdę trudzić, to się nam nie chce trudzić. Wtedy czekamy, aż problem sam się rozwiąże. Niestety - zwykle problemy nie rozwiązują się same.

Polacy grali wczoraj lepiej w piłkę. Lepiej od Austriaków. Polacy wygrywali 2:0 z Austrią. No i gdy już wygrywali 2:0, to staneli i zaczęli... czekać na koniec meczu. Gdyby nie przypadkowa bramka Żurawskiego, być może Austriakom udałoby się dokonać niemożliwego - czyli zremisować lub wygrać z Polską. Nie wiem w jaki sposób rodaków zmobilizować do porządnego wykonywania swoich obowiązków. W tym przypadku, chodzi o obowiązek biegania za piłką po boisku. I Polacy pokazali, jak niechętnie wykonują swoje elementarne obowiązki. A co by było, gdyby ich obowiązki były poważniejsze? Gdyby byli lekarzami, pilotami albo prawnikami?
czwartek, 01 września 2005
Nowy Orlean tonie, no ale Bush raczej nie
Oglądałem sobie jakąś relację CNN ze zniszczonych ulic, dawnego Nowego Orleanu... Nowy Orlean przed kataklizmem był brzydki, brudny, mokry i upalny, a teraz jest brzydki, brudny, mokry i opuszczony. W Nowym Orleanie przed kataklizmem mieszkało grubo ponad milion mieszkańców, teraz mieszka 200 tysięcy. Czyli - milion ludzi nie pomieszka sobie na razie w swoich gniazdach. Miasto jest zalane wodą, wszedzię grasują uzbrojone bandy, ktoś strzela do helikopterów ratunkowych. Ci mieszkańcy nie pomieszkają sobie w swoich gniazdach przynajmniej przez miesiąc, czyli nie jest fajnie.

"Złośliwy" prezenter CNN, wypytuje w telewizji gubernatora o sposób, w jaki organizowana jest akcja ratunkowa. Gubernatorem jest jakiś pan ze śmiesznym akcentem. Wygląda na probuszowskiego republikanina, a z pewnością mówi jakby był probuszowskim republikaninem. Prezenter CNN narzeka, że mało wojska zaangażowano w akcję ratunkową, że brakuje ciężkiego sprzętu, że władze federalne (Bush) nie wspierają nowoorleańskiej prowincji. Gubernator stoi murem za swoimi. Tłumaczy - ejże, hola, przecież mamy do dyspozycji TYSIĄC żołnierzy Gwardii Narodowej.

Uhhh... 1000 atletów choćby zjadło 1000 kotletów... 1000 to by nie wystarczyło by zapewnić ochronę dla meczu piłkarskiego :-)