Serwis negatywny. Krytyka tego co brzydkie, głupie i wredne. Wskazówki co robić, by było Ci lepiej.
sobota, 23 grudnia 2006
PKO BP, Marcinkiewicz
Ostatnio zapuścił się zielskiem mój blog, kolejka racjonalnej myśli nie jeździła po tych torach o tygodni. Teraz muszę wrócić, na wieść o tym, że polityk medialny staje się prezesem banku.

Nie będę powtarzał zarzutów strony nierządowej, która wskazuje absolutny brak przygotowania teoretycznego i praktycznego Marcinkiewicza do czekających go zadań, przedstawię zarzuty przeciwko zarzutom strony nierządowej :)

Mam bowiem wrażenie, że mamy tu jakąś burzę w szkalnce wody. Owszem, Marcinkiewicz nie powinien być szefem PKO BP, bo generalnie to nie jego bajka i po prostu głupio i wstyd, by polityk brał się do pilnowania naszych (dużych?) kupek pieniędzy. Ale to jedyny powód, bo z punktu widzenia racjonalnego funkcjonowania banku PKO BP, jest to działanie szczelnie zamknięte w systemie prawnych unormowań, kontroli ze strony całego zarządu, rady nadzorczej i miliona speców-ekonomistów i prawników w orbicie. Marcinkiewicz nie jest władcą absolutnym, który będzie zarządzał bankiem. To tylko taka postać na czele, ikona, logo, twarz banku. Decyzje wypracowuje gigantyczny sztab ludzi, prezes Marcinkiewicz będzie składał piękne podpisy pod mądrością przygotowaną przez innych.

Bez obaw. Ale nadal głupio że to polityk.
środa, 29 listopada 2006
Mgliście to widać
Lotniska stoją, opóźnienia się przedłużają, a nastrój blednie. Kto by pomyślał, że tak atrakcyjna wizualnie mgła z czasem będzie tak męcząca. Do tego zimno i wietrznie, jak po jakiejś katastrofie nuklearnej.
sobota, 25 listopada 2006
Przemysław Jóźwiak
To był stary górnik. Pracował ponad 20 lat pod ziemią. Kawał czasu. Wiele przetrwał. Był tuż przed emeryturą. Wystarczyło jeszcze wytrzymać kilka miesięcy...

...no i wytrwał. Nadal żyje. Natomiast w Halembie zginął jego dwudziestojednoletni syn Przemysław, który w sierpniu rozpoczął pracę w kopalni. Smutne, nieprawdaż?
wtorek, 14 listopada 2006
Kononowicz polegl

Nie udalo sie, wielka akcja spoleczna pod kryptonimem Podlasie XXI w. zakonczyla sie niepowodzeniem. Nowy Walesa, Walesa nowego stulecia nie zyskal poparcia szerokich mas spolecznych. Zwyciezyly "stare" sily pro i anty-ukladowe :(

08:55, paul1981
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 listopada 2006
Trzy dni halucynacji po pierogach z haszyszem
"...Pierogi z haszyszem przygotował handlarz narkotyków. Przekazał je znajomym, którzy mieli dostarczyć je do Petersburga. Wyjazd owych znajomych opóźnił się jednak, a mieszkającą z nimi i nie mającą pojęcia o narkotykach 60-letnią panią skusiły smacznie wyglądające pierogi. Pani zjadła jeden pieróg, drugim nakarmiła psa. Czworonóg na cały dzień zapadł w śpiączkę, a pani przez trzy dni walczyła w szpitalu z przedawkowaniem narkotyku i halucynacjami. Producenta pierogów z haszyszem aresztowano..." - gazeta.pl
Bajer. Nawet dolara by się nie chciało za zjedzenie takiego pierożka.
środa, 08 listopada 2006
Demokraci przejmują Kongres

To druga wiadomość. Demokraci od dziś mają Senat i mają Izbę reprezentantów. 10 lat władzy Republikanów umocniło w USA wszelkie postawy przyjemne dla przygłupów z centralnej części Ameryki. Przejęcie władzy przez elitarnych, przegadanych i lewackich Demokratów daje nadzieję, że głupota w Ameryce przybierze inną barwę głupoty ;)

Britney Spears wnosi o rozwód :)
"...Pop star Britney Spears and her husband, Kevin Federline, have filed for divorce, court officials in Los Angeles say..." - gazeta.pl

Dziś rano nadeszły dwie ciekawe wiadomości, pierwsza, wreszcie Britney Spears wniosła o rozwód z beznadziejnym mężem Kevinem Federlinem. Kevin to jakiś tancerz, który zupełnie nie pasuje do księżniczki popu. Podobnie, jak małżeństwo Jessici Simpson było skazane na porażkę, tak i porażką musiała się skończyć przygoda miłosna Britney. Prawnicy się cieszą. Zbliża się ciekawa batalia. Britney i Kevin nie podpisali umowy przedmałżeńskiej ;) Kevin to Casanova XXI wieku. Przespał się powszechnie pożądaną kobietą i jeszcze dostanie za to 20 czy 50 milionów dolarów.

niedziela, 05 listopada 2006
Co ma wisieć nie utonie
"... Iracki trybunał wydal dziś osiem wyroków w toczącym się od października ubiegłego roku procesie byłego dyktatora Iraku..." - gazeta.pl

To bardziej informacja porządkowa, niż wielka historia. Zamknięcie klamrą pewnego rozdziału w historii. Ale takie ciche zamknięcie, bo tak naprawdę nikogo już Saddam nie obcodzi. Irak sobie płonie w najlepsze.

środa, 01 listopada 2006
9 Kompania
Nie wiem czy to brak empatii czy pacyfistyczne nastawienie spowodowało, ze to niezwykle dzieło radzieckiej... Rosyjskiej kinematografii nie przypadło mi do gustu. Jak juz wcześniej wspominałem, istotę filmu ujawnia scena w afgańskiej wiosce. Radziecki bohater nie chce strzelić do małego afgańskiego chłopca. Ale Afgańczycy są oczywiście zdradliwi! Chłopiec wyciąga spod ziemi AK47 i rozwala radzieckiego bohatera.

Kiedy inni radzieccy bohaterowie lamentują nad losem swojego kompana, radzieckie bohaterskie samoloty w pyl roznoszą wioskę. Oczywiście ofiar w ludziach nie widać, bo po co je pokazywać. Widać tragedia w oczach Afgańczyka nie istnieje. A każde afgańskie dziecko trzeba ukatrupić! Bo to zdradliwe bydle!

I czymś takim nas uraczono w kinach, to z wielka pompa sprzedano na WMFF 2006. Nawet emocjonujący film akcji, ale tak boleśnie stronniczy, ze aż głowa boli.
04:20, paul1981 , Film
Link Komentarze (1) »
wtorek, 31 października 2006
Menel w metrze i Wielka Plotka
Metro Dworzec Gdanski, wsiadam sobie beztrosko, gdy pociag rusza, mam sygnal w komorce, ze przyszedl sms. Czytam:
Nie wychodz na zewnatrz, nie jedz metrem, szpitale w mobilizacji, net szaleje. Atak Sarinem (gaz bojowy) albo awaria reaktora w Swierku.
Podnosze wzrok... Menel. Obok drugi, nagle jeden z meneli pochyla sie, a z jego ust i nozdrzy zaczyna sie lac struga zolci i krwi. No to koniec. Uciekam na drugi koniec wagonika. Widze ludzi, oni jeszcze nie znaja najnowszych wiadomosci, nie wiedza ze wlasnie widza pierwsza ofiare ataku... Oni będą nastepni, ja tez... Oddycham ciezko... I...Nic mi sie nie stalo, wiec chyba nic nam nie grozilo, a menel był po prostu zygajacym gdzie popadnie menelem.
niedziela, 29 października 2006
Bez ideałów
Jakiż to straszny świat, w którym nawet idealna Aishwarya Rai nie jest idealna. W ten sposób upadają wszelkie mity, a producenci Photoshopa i programiści Gimp'a zacierają ręce.
sobota, 28 października 2006
Och, sorry za te 80 ciał
"...Prawie 80 afgańskich wieśniaków zginęło we wtorek w nocy pod amerykańskimi bombami w wioskach na południu kraju. To najkrwawsza pomyłka Amerykanów od inwazji na Afganistan..." - gazeta.pl

Tak jakoś bomby spadły. Nie tam miały spaść. W zasadzie tam, bo były laserowo naprowadzane, ale chodzi o to, że nie te 80 osób miało zginąć...

Swoją drogą, w tak zachwalanym przez krytyków i widzów, rosyjskim filmie "9 Kompania", również zmiata się wioskę z powierzchni ziemi, i nikt, absolutnie nikt nie przejmuje się losem Afgańczyków. Kamera skupia się na jednym zabitym rusku.

piątek, 27 października 2006
Niemieccy neonaziści
"...- Chcecie wojny z Polakami albo z Czechami?

Niemiecki polityk uśmiecha się dobrotliwie: - Umów nie podpisał suwerenny rząd Niemiec, tylko marionetkowy reżim ustanowiony przez amerykańskich okupantów. Tak więc problem granic niestety istnieje. Obecne są sprzeczne z prawem międzynarodowym. Żadne państwo nie ma prawa przyłączyć terytorium innego państwa. Można je oczywiście okupować, ale nic ponadto. Na razie Polska z Niemcami ma jedynie zawieszenie broni. Między naszymi krajami nie został podpisany żaden ważny traktat międzynarodowy. Stan wojny trwa.

- Pan jest chyba chory...

Udo nie traci panowania nad sobą: - Spokojnie. Nie chcemy wojny, tylko negocjacji. Zresztą problemu granic nie ma na razie w programie mojej partii. Ale jest to fundament naszej ideologii i w końcu będziemy musieli się z nim zmierzyć. Przecież w Polsce też ludzie chcieliby granic sprzed wojny..." - gazeta.pl

To tak, ku przestrodze. Daleki jestem od stwierdzenia, że niektóre poglądy są genetyczne, ale pewne uwarunkowania niemieckiej kultury wpływają na sposób myślenia niektórych Niemców. Oby tylko (jakoś, oby), tacy politycy nigdy nie doszli do władzy. Ojej. Przecież weszli do regionalnego Landtagu

Po wyborach kanclerz Angela Merkel mówi: "Wejście NPD do Landtagu to nadzwyczaj żałosne wydarzenie. Ostrzegam przed prawicowym pożarem".
środa, 25 października 2006
Firefox 2 do pobrania
Kilka godzin temu pojawiła się druga wersja kultowej przeglądarki internetowej Mozilla Firefox. Firefox2 to nowe funkcje i nowe możliwości największego rywala Internet Explorer ze stajni Microsoft.

Nie polecam Firefoxa 2. Zostańcie przy Operze czy Firefox 1.5. Oto dostaliśmy nową wersję przeglądarki. Zapewne wersję nie do końca przetestowaną i nie do końca gotową. To, że coś nazywa się Firefox2 nie oznacza, że zasługuje na taką nazwę. Najbliższe tygodnie to okres brutalnego testowania bezpieczeństwa przeglądarki przez szeroką widownię (biedaków) i dopiero wykrycie jej błędów da pożądany efekt.
niedziela, 22 października 2006
Porażka Pawła Nastuli w Pride

Przepraszam, jeżeli komuś to zepsuło relację w TVN, ale chyba nikt nie sądził, że Pawłowi ulegnie sam Barnett, niedawny pogromca Marka Hunta i Minotauro. Tylko ultra-niebezpieczny Cro Cop, czyli Mirko Filipovic pobił Barnetta w finale turnieju z 10 września. Barnett jest wielki, silny, gruby i brzydki. I jak tu z takim wygrać ;)

Tymczasem... Sportowa niedziela? Wieczorem F1, ściga się Kubica (relacja na TV4), a później... No właśnie. Później jest Real Madryt kontra Barcelona. Trzeba coś dodawać? Chyba nie. Kibice na Santiago Bernabeu pojawią się już około godziny 19, by obserwować na wielkich ekranach relację z Formuły 1, ostatni wyścig, który według wszelkich przesłanek przypieczętuje sukces Hiszpana Fernando Alonso w ostatecznej klasyfikacji Grand Prix.

11:23, paul1981 , Media
Link Komentarze (1) »
czwartek, 19 października 2006
Jakubowska zatrzymana
A może i wkrótce aresztowana? Kilka tygodni w areszcie zmienia światopogląd i uczy pokory. Nawet lwicę lewicy, która tak strasznie lamentowała, gdy jej mąż miał podobne problemy prawne. Wówczas był argument krzywdy zadaneh przez polityków niepełnospranemu dziecku. Dziś okazuje się, że i matka dziecka mogła być umoczona... Biedne dziecko, los okrutny, a i rodzice tacy jakich widać.
17:53, paul1981
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 października 2006
Nocne autobusy
Och, jaki wdzięczny temat! Przecież wszyscy wiedzieli, co się dzieje w warszawskich nocnikach. Nikt nie robił nic. Dziś można sobie poczytać, co mają do powiedzenia sami kierowcy, którzy panicznie boją się ingerować w nocnikowe awantury. Takie awantury i dla kierowcy mogą skończyć się tragicznie.
"...Kiedy półtora roku temu w Międzylesiu na pętli 610 pobito jednego z kierowców (trafił do szpitala, jest na rencie), policja zorganizowała szkolenie dla kierujących nocnymi. - Dowiedzieliśmy się, żeby zamiast noży i kijów bejsbolowych wozić w kabinie części autobusu, np. kawałek poręczy. Bo będzie można się wtedy w sądzie wybronić - opowiada Marek. Chodzi o to, ze w sytuacji zagrożenia człowiek chwyta to, co ma pod ręką. Kierowca może mieć w kabinie część autobusu, ale jeśli ma nóż, oznacza to, że wcześniej myślał o bójce.

Co na to kierowcy? - Kiedyś były mafie autobusowe. Banda utrzymywała porządek w autobusie w zamian za to, że kierowca przymykał oko na kradzieże. Tylko wtedy był porządek - kwituje pan Bogdan..." - gazeta.pl

Jakaś koncepcja rozwiązania problemu? Wspomniano o kamerach, o ochroniarzach pilnującch przewozu osób... Tylko po co. Przecież od bezpieczeństwa jest policja, a nie prywatna ochrona. Dlaczego miasto nie ma pieniędzy na normalne funkcjonowanie metropolii... Rozumiem, że nie potrafią upilnować ciemnych zaułków na Pradze... Ale autobusów?

wtorek, 17 października 2006
Kolejny spec motoryzacji
Kolejny spec d/s motoryzacji odpowiada za śmierć 4-letniego dziecka. Własnej córki.
"...Czteroletnia dziewczynka zginęła w poniedziałek w wypadku, do którego doszło na drodze lokalnej w podlaskim. Samochód prowadzony przez jej 48-letniego ojca uderzył w przydrożne drzewo. Mężczyzna był pijany, alkomat wskazał u niego blisko półtora promila alkoholu..." - onet.pl

I co z takim zrobić? Zamknąć? Chyba warto. Bo jak nie zamkną, to zrobi sobie nowe i to nowe też zabije. Albo zabije jakieś inne, już nie swoje dzieci. W końcu swoje już wytłukł. Po pijaku.

piątek, 13 października 2006
Siostrzyczki
Siostrzyczki nie zawsze są dla siebie miłe. Czasem dochodzi między nimi do rękoczynów. Czasem rękoczyny przeradzają się w prymitywną wojnę wewnątrzplemienną.
"...17-letnia mieszkanka Puław została aresztowana pod zarzutem usiłowania zabójstwa swojej 14-letniej siostry, którą zaatakowała młotkiem i nożem. Do bójki doszło w czwartek. Powodem była prawdopodobnie rywalizacja o względy rodziców..." - onet.pl

Kogo mamusia bardziej kocha? Miłość braterska (siostrzana) jak za czasów PRL i ZSRR. Tylko sierp i młot zastąpił nóż i młot. Nawet podobne. Oczywiście wiadomo, kto był tutaj Sowietem, a kto bitym Polakiem.

czwartek, 12 października 2006
Orać trza!

Czy jakieś tam inne prace rolnicze wykonywać. No i rolnik zasuwa, a kurki, kotki, pieski i dzieci krzątają się dookoła niebezpiecznych urządzeń mechanicznych. To jakaś kurka będzie spłaszczona przez koło. To piesek będzie wciągnięty i poszatkowany przez kombajn, to kotek będzie przepołowiony przez pług. Czasem nawet 4-letnie dziecko będzie miało pogruchotaną na śmierć czaszkę od jakiejś wywrotki czy drzwiczek przyczepki ciężarówki.

600 tys. cywilnych ofiar
"...W wyniku wojny w Iraku poniosło śmierć 655 000 cywilnych Irakijczyków - oceniają naukowcy z Bloomberg School of Public Health Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa..." - Rzeczpospolita

No nieźle, może za parę lat przebiją liczbę żydowskich ofiar holocaustu. Wszystko w imię szerzenia demokracji i innych przejawów kultury zachodniej. Czy to nie czas by zaczeło nam być wstyd?

wtorek, 10 października 2006
O takim nerwowym Kamilu

Piętnastoletni Kamil od miesiąca jest w schronisku dla nieletnich. Sąd uznał, że to konieczne "ze względu na wysoki stopień demoralizacji nieletniego. Kamil przeszkadzał na lekcjach: chodził, rozmawiał, przerywał nauczycielom, przeszkadzał innym w nauce.

Rozpoczęto nauczanie indywidualne, ale po jednym semestrze dziadkowie opiekujący się Kamilem zadecydowali, że chłopak powinien wrócić do szkoły. Ot tak.

No i wrócił. Był źle widziany w szkole, był napięy. Docinki wyprowadzały go z równowagi. Wyzywał, kilkukrotnie pobił kolegów. Potem wyzywał i groził nauczycielom. Wreszcie się doigrał i trafił do schroniska dla nieletnich.

Wyszła z tego fajna bajka. Jest występek, jest kara. Tak ładnie działający system. Chcesz dokopać wszystkim, wszyscy dokopią Tobie. Taka bajka z morałem - nie kop się z koniem, albo nie wsadzaj wilka między owce, a słonia do sklepu z porcelaną...

Nie! Okazuje się właśnie, że to wszystko błąd! On bidulek miał ADHD. W gazecie piszą, że popełniono straszliwe nadużycie, tak niedelikatnie postępując z tym młodzianem!

poniedziałek, 09 października 2006
Koreańska próba atomowa
"...Cała Azja zadrżała w posadach, gdy w poniedziałek o 11.36 przed południem czasu lokalnego (4.36 nad ranem czasu polskiego) Korea Północna przeprowadziła próbną eksplozję ładunku atomowego..." - gazeta.pl

No to się mleczko rozlało. Koreańczycy mają bombę. Albo przynajmniej silny ładunek, który może stać się bombą. Nie miałbym uśmiechniętej minki na miejscu Japończyków. Już wkrótce koreańska rakieta może spaść na japońskie miasto i zabić miliony. Podobnież ma się sprawa z mieszkańcami południowo-koreańskiego Seulu.

Też już dawno słyszałem o tajnych japońskich planach odpowiedzi na sytuację tego typu. Gdy bombę przygotowywał Iran, Izrael po prostu wysłał tam swoje F-16 i zbombardował precyzyjnie ośrodki badawcze. Japończyków na pewno stać na wysłanie samobójczej misji komandosów do samego serca Korei Północnej. Komandosom radzę mieć przy sobie cyjanek, bo powrotu nie będzie. Ktoś tam musi pojechać, rozwalić ośrodki badawcze i popełnić chemiczne sepuku zanim będzie pojmany przez północno-koreańskich żołnierzy.

niedziela, 08 października 2006
Notatka Lesiaka o J. Kaczyńskim

Bardzo ciekawa lektura, od ulubionych książek i potraw, przez przyczynę starego kawalerstwa i oddawanie 1/3 pensji na schronisko, aż do kompleksowej oceny Jarosława Kaczyńskiego, jako polityka. W zasadzie prawie laurka.

Gazeta.pl informuje o fragmentach innych dokumentów, wedle których istniały nie tylko laurki, ale i konkretne plany inwigilacji i tajnych operacji skierowanych przeciwko prawicy.

Właśnie w TVN bez mrugnięcia okiem powtórzono fragmenty odtajnionych dokumentów, w których agenci UOP oceniają polityków prawicy, jako "budujących struktury mafijne". Coś nie słyszę, by powtórzono poniższy kawałek, o Jarosławie Kaczyńskim:

Do tego dochodzi skrajny brak troski o image polityczny w mass mediach. Kosztowało to Kaczyńskiego tym więcej, że mass media zdominowane przez dziennikarzy postkomunistycznych lub związanych z Unią Demokratyczną robiły co mogły dla przyczernienia jego obrazu. Stąd powtarzające się informacje o plasowaniu się Kaczyńskiego na najniższych miejscach w sondażach popularności.

Niewygodne?

sobota, 07 października 2006
Szaleni Japończycy

Myślałem o umieszczeniu tego na pozytywnym serwisie Sea, ale obawiam się, że to zbyt głupie. Tylko że nadal śmieszne. W końcu, każdego czasem dopada głupawka w bibliotece, w której trzeba być bardzo, bardzo cicho. Wtedy wymyśla się różne... gry i zabawy ;)

  • cisza w bibliotece 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30