Serwis negatywny. Krytyka tego co brzydkie, głupie i wredne. Wskazówki co robić, by było Ci lepiej.
piątek, 06 października 2006
Anty-noble

Pokojowego Ig Nobla przyznano w tym roku Howardowi Stapletonowi z Merthyr Tydfil w Walii, wynalazcy elektromechanicznego odstraszacza nastolatków. Urządzenie wytwarza denerwujący nastolatków dźwięk, zbyt wysoki, by słyszeli do dorośli - gazeta.pl

A to nie koniec.

  • Francis M. Fesmire z Uniwersytetu of Tennessee opracował metodę usuwania uciążliwej czkawki, przez wsadzanie palca do odbytu,
  • Basile Audoly i Sebastien Neukirch z nobliwego Uniwersytetu Piotra i Marii Curie w Paryżu badali, "dlaczego podczas zginania suchego spaghetti zwykle łamie się ono na kilka kawałków, zamiast pękać w połowie",
  • Antonio Mulet, Jose Javier Benedito i Jose Bon z uniwersytetu w Walencji oraz Carmen Rossello z uniwersytetu w Palma de Mallorca badali "wpływ temperatury na prędkość rozchodzenia się ultradźwięków w serze cheddar"
  • Wasmia Al-Houty oraz Faten Al-Mussalam z Kuwejtu - za badania nad tym, jakiego rodzaju łajno najbardziej smakuje miejscowym żukom

Brawo dla tych państwa.

Kraje i Obyczaje
SIĘ dzis huczy o aferze Begerowej, a tymczasem w USA okazuje SIĘ, ze republikanski senator Foley zabawial sie w cybersex, przez amerykański odpowiednik gadu-gadu. Więcej, Foley bawil sie w ten sposob z nieletnimi, z dziecmi. A to dopiero fajna afera.

Wszystko ujawnila telewizja ABC, niczym nasi "Teraz My". Posluzono sie danymi z serwerow komputerowych, ale dla efektu wizualnego dolaczono zgrabna i socjotechnicza "rekonstrukcje zdarzen". Oto mamy ciemny pokoj… swiatlo z ekranu, groźne męskie rece pisza cos stukajac w klawiature... Po chwili… w kolejnej wizualnej rekonstrukcji, juz tylko jedna reka, stuka niezgrabnie w klawisze klawiatury. Co za prosiaki :D
czwartek, 05 października 2006
Zabawy weekendowe protestujących
"...Choć politycy to nie górnicy czy kibice, stołeczna policja przygotowuje się pełną parą do sobotnich manifestacji w stolicy. - Szykujemy się na wojnę - mówi jeden z funkcjonariuszy. Dwa marsze, stacjonarny wiec i sześć małych pikiet ochraniać będzie dwa tysiące funkcjonariuszy, głównie z oddziału prewencji..." - gazeta.pl
Ha, no to będzie mała wojna. Z okazji weekendu, zamiast ostatniego jesiennego pikniku, będzie wycieczka do Warszawy. W ramach wycieczki przyjezdni zobaczą Sejm i kilka gmachów rządowych, może też Ratusz. Ktoś coś pokrzyczy, inny wypije, a jeszcze inny rzuci w policjantów przywiezioną siekierą. Polski weekend ;)

Pytanie, czy idziecie na demonstrację... i na jaką? :)
Kurski vs Morozowski

Awantura podczas programu "Teraz My" z udziałem Jacka Kurskiego, nie była jedyną. Pragnę przypomnieć niezwykle zabawną historię z wyborów w 2005.

  • Morozowski "wredny" 
Nagrywanie i donosicielstwo
"Wiedzieliśmy, że nasz nauczyciel przeklina, gdy jest zdenerwowany. Nagraliśmy go więc w takiej sytuacji na wycieczce" - dzieli się swoimi doświadczeniami Łukasz. Później film trafia do internetu, kompromitując nauczyciela - onet.pl
Spójrzcie, tak powstała nowa świecka tradycja, czyli ogólnopolskie nagrywanie wszystkich i wszędzie, a następnie publikowanie tych nagrań w internecie. Przypomina to czasy zamierzchłej komuny, kiedy to najbardziej sprzedajni podsłuchiwali, by chwilę później donosić. Obecnie się nie donosi. Obecnie się nagrywa i publikuje w mediach, lub w internecie. Brawo, TVN.
środa, 04 października 2006
Tramwaje niewygodne

Jak donosił niedawno blog Warszawska Komunikacja, decydenci z tutejszego MPK mają dla nas dwie niespodzianki :-)

Nam natomiast wiele do myślenia dała informacja o tego, że nowe wysokopodłogowe tramwaje nie będą miały klimatyzacji. Skoro nie będą klimatyzowane, to warto, żeby miały przynajmniej duże otwierane oknienka, dzięki którym w upalne letnie dni ludzie się nie uduszą. Tymczasem okna są małe co widać na zdjęciu przedstawiającym pierwszy budowany obecnie skład.

Uwielbiamy te malutkie okienka w nieklimatyzowanych niskopodłogowych warszawskich autobusach. To dzięki nim, latem można osiągnąć temperaturę wewnątrz pojazdu sięgającą 40 stopni Celsjusza. To dzięki nim dowiadujemy się, że Polacy jednak się nie myją, a nawet jak się myją, to już deodorantów nie używają. Ale to nie koniec :-) Po co mają być niskopodłogowe. Niskopodłogowe to już są autobusy, no nie?! Nowe tramwaje (na kilkadziesiąt lat) będą wysokopodłogowe. Kolejne kilkadziesiąt lat przyjemności przy wsiadaniu - dla sprawnych zdrowa wspinaczkach, a dla niepełnosprawnych... może trampolina?

Sytuacja nadal niezrozumiała
Nie wiem, czy ktoś nadal rozumie o co chodzi. Zakładam, że sytuacja się zamgliła zupełnie. Wczoraj niestety ominęła mnie wspaniała potyczka Kurskiego z redaktorami "Teraz My". Oj, trzęsły się łapki redaktorom. Kurski potrafi być denerwujący.
"..."Zgłosiły się do nas osoby, które chcą pod swoim nazwiskiem przed sądem zeznać, że widziały materiały na Milana Suboticia. Te osoby wkrótce ujawnimy" - oświadczył Sakiewicz w radiowej Trójce..." - gazeta.pl
I co Wy na to. Czyżby dyrektor programowy TVN jednak był agentem?
Ciag dalszy burzy w szklance wody

Zaskoczyla mnie wczorajsza awantura, myslalem ze problem bedzie zbyty jako "oszolomski atak", tymczasem gazeta.pl skwapliwie podjela temat i powtorzyla wszelkie niepewne rewelacje "Gazety Polskiej"... Czyli jednak jest cos na rzeczy? Przyznam, ze nie rozumiem obecnej sytuacji, nikt nie rozumie... Nawet przedstawiciele TVN wypowiadaja sie ostroznie i niepewnie...

Czy naprawde cos jest na rzeczy? Kto pospekuluje?

03:20, worldpl
Link Komentarze (1) »
wtorek, 03 października 2006
Burza w szklance wody?

A może istotnie agenci w strukturze TVN? Doniesienia "Gazety Polskiej" wzburzają na razie głównie samo TVN. Tylko że przy okazji wychodzą brudy z historii dziennikarzy TVN.

18:22, worldpl
Link Dodaj komentarz »
Frytka w "Barze"

Frytka od Kenia, Leszek z Niemiec co miał dzieci w Polsce, Maciek co skoczył na główkę i rozbił sobie czoło, Aldek co niby był miły, stary filozof którego imienia nie pamiętam i Magda z jakiegoś innego reality show. Małe przypomnienie zabawnego programu na Polsacie. 2003/2004 rok.

  • Frytka vs Aldek 
Niekwaśniewski
"...Minister spraw zagranicznych Korei Południowej Ban Ki-Moon został w poniedziałek wybrany nieformalnie przez liczącą 15 członków Radę Bezpieczeństwa ONZ na stanowisko przyszłego sekretarza generalnego ONZ..." - onet.pl
Nie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego! A tyle marzeń mieliśmy, tyle nadziei ;-) Już nie mówiąc o pani prezydent Jolancie Kwaśniewskiej... I co? Koreańczyk Sekretarzem, a Kaczyński prezydentem. Walą się marzenia, walą.
Przyjemności studiowania

Wielkie bitwy czekają studentów i studentki UJ, którzy myślą, że studiowanie polega jedynie na uczeniu się... Niestety studiowanie to walka, lawirowanie pomiędzy bezsensem zwyczajów i rozwiązań organizacyjnych przyjętych na uczelni...

Październikowy szturm studentów na Uniwersytet Jagielloński. Niektórzy z zapisujących się na seminaria nocują na korytarzach - Ja od 5 rano, koleżanka od 1 w nocy, a tamta od wczorajszego popołudnia - mówi jedna z czekających w kolejce po zapis na seminarium magisterskie studentek Wydziału Polonistyki - gazeta.pl

Niewiele lepiej jest na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie wprowadzono super nowoczesny system informatyczny. Ciekawe jak się sprawdza. Spytajcie studentów.

poniedziałek, 02 października 2006
Żółwi gwałciciel

Ten oto przerażający klip pokazuje, co robi żółw mężczyzna, gdy żółw kobieta nie godzi się na współżycie seksualne. Jak widzicie, gwałt to nie tylko domena ludzi. 

Rolę rozweselającą pełnić mogą również scenki z życia gadających kotków :-) 

Powrót niewolnictwa
Wraca historia polskich niewolników we Włoszech. Gazeta.pl donosi o pojmaniu złoczyńcy, który sprzedawał Polaków do niewolniczej pracy.

Nieprawdopodobne. Mamy XXI wiek a historia rodem z Cesarstwa Rzymskiego, banda piratów zwodzi/porywa dzikie ludy północy i zagania do niewolniczej pracy. Gdzie są wasi bliscy, którzy wyjechali pracować do Europy?

niedziela, 01 października 2006
Wielki Mur (amerykański)
No w zasadzie rozumiem trochę amerykańskie frustracje, tego typu newsy bolą mocno, bolą w trzewiach konserwatywnych polityków.
"...Pieniądze zarobione w USA przez pracujących tam imigrantów meksykańskich, w tym także nielegalnych, stanowią jedno z głównych źródeł dochodów Meksyku..." - gazeta.pl

No to co zrobią? Amerykanie zadecydowali. Zbudują Wielki Mur na granicy z Meksykiem. 1100 kilometrów! Mur nie będzie tak potężny jak Chiński Mur, ale będzie miał kamery i detektory ruchu. To ja proponowałbym jeszcze roboty, które patrolowały okolicę i laserem spalały wszystko co się rusza. Tak jak w filmie Terminator!

Dobra, jestem zlośliwy. Fakt. No ale cóż. Żyjemy w trudnych czasach uprawiania przedziwnego szpagatu ideologicznego. Jednocześnie mówimy o równości, wolnym handlu, swobodnym podróżowaniu mimo granic, a z drugiej strony chcemy bronić naszego socjalnego czy nacjonalnego ciepełka przed napływową ludnością. Systemu opieki medycznej i socjalnej przystosowane są do Swoich, a nie do Obcych. I jak to pogodzić?

piątek, 29 września 2006
Tusk chciał stanowiska w tajnych negocjacjach?

W "Rzeczpospolitej" wydrukowano nam ciekawy wywiad z premierem Kaczyńskim. Wieści są sensacyjne. Korupcja polityczna na najwyższym szczeblu! Czy afera ta nie wymaga wszczęcia procedur przez prokuraturę? Oto wypowiedź premiera:

Nie tak dawno temu, w listopadzie ubiegłego roku, spotykałem się w pokoju hotelowym z Donaldem Tuskiem i Janem Rokitą, którzy domagali się ode mnie stanowisk. I to bardzo intensywnie. Ciągle mi tłumaczyli, że ja coś wiem, oni muszą więc mieć MSW. "Jarek, ty wiesz, o co chodzi" - ciągle mi to mówili. Byliśmy wtedy jeszcze w stosunkach koleżeńskich. Do dzisiaj nie wiem, o co im chodziło. Gdyby to ktoś nagrał, to by mogła z tego wyjść gigantyczna afera związana z Platformą Obywatelską. Sprawy stanowisk stają w każdych negocjacjach - J. Kaczyński dla "Rzeczpospolitej"

Te słowa zmroziły mi krew w żyłach. Aż zaniemówiłem, jak poseł Komorowski...

...jeszcze parę słów o wypowiedziach profesorów Zolla i Hołdy. Wypowiedź profesora Zolla jest na pierwszej stronie gazeta.pl, zaś wypowiedź profesora Hołdy jest schowana tak głęboko, że nikt jej nie znajdzie.

Hołda twierdzi, że były negocjacje, ponieważ oferowanie stanowisk w zamian poparcie polityczne, jest normalny tokiem tworzenia większości. Racja. Zoll twierdzi, że było przestępstwo, na pozór nie zgadza się z Hołdą. Na pozór. Zoll zgadza się z Hołdą, że oferowanie stanowiska posłance nie jest przestępstwem. Ale! Oferowanie Begerowej innych niepolitycznych korzyści, jak załatwienie spraw wekslowych czy stanowisk dla członków rodziny, to już wypełnianie znamion przestępstwa z KK. Czy już przestępstwo? Wygląda jak przestępstwo, ale wówczas przestępstwem jest też podżeganie do przestępstwa uprawiane przez Beger ale i innych polityków, którzy w hotelach domagają się stanowisk.

czwartek, 28 września 2006
Zwisająca z bagażnika ludzka ręka
"...do oficera dyżurnego częstochowskiej komendy policji zatelefonował kierowca, który poinformował, z bagażnika jadącej przed nim srebrnej skody fabii zwisa... ludzka ręka. Policja natychmiast wszczęła alarm.
Kilkanaście minut potem zatrzymano wskazywaną skodę. Oprócz kierowcy na przednim i tylnym siedzeniu było dwóch pasażerów. Bagażnik był pusty. Zatrzymani przyznali się do wybryku ze "zwisająca z bagażnika ręką". Przed sądem grodzkim odpowiedzą za zakłócanie porządku w miejscu publicznym, kilkakrotne zatrzymywanie pojazdu w niedozwolonych miejscach (na przystankach autobusowych) i nieprzestrzeganie obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa w trakcie jazdy samochodem..." - gazeta.pl
Nie podskakuj chłopie policji, bo Cię załatwią na cacy. Paragraf się znajdzie na każdego.
środa, 27 września 2006
Adam Lipiński i Renata Beger
"...W programie "Teraz my" w telewizji TVN wyemitowano nagranie, w którym szef gabinetu Jarosława Kaczyńskiego Adam Lipiński (PiS) proponuje Renacie Beger stanowisko w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS..." - gazeta.pl
"...Dziennikarską prowokację zorganizowali autorzy programu wspólnie z posłanką..." - onet.pl

Nie rozumiem. O co chodzi? Przecież w polskiej polityce w podczas tworzenia koalicji, podczas rozmów czy negocjacji, obiecuje się coś drugiej stronie, by coś uzyskać. Politycy koalicji tworzą rząd i obsadzają stanowiska. Kto jest ministrem edukacji? Kto był ministrem rolnictwa? Na czym polega sensacyjny charakter tej wiadomości?

Co napisał na forum imprezagt

To że ktoś zaproponował stanowisko w zamian za poparcie rządu to przecież rzecz
dość naturalna i wiadomo że nikt nigdy wcześniej bez takich gwarancji poparcia
nie gwarantował.

Poziom negocjacji dostosowany był do osoby przekonywanej, bo trudno mi sobie
wyobrazić żeby posłankę Beger przekonywać obietnicą zniesienia klina
podatkowego lub zmiany stawki VAT.

W całej rozmowie żadna propozycja prócz stanowisk i miejsc na listach
wyborczych nie padła. A to jest dla posłów pokroju tych z SO typowy argument za
popieranie takiej czy innej opcji.

Każdy by chciał żeby o poparciu decydowała merytorczna dyskusja na temat
rozwiązań gospodarczych czy jakiś zmian w polityce społecznej. Nie zapominajmy
jednak z kim te negocjacje były toczone...

To przecież kobieta która niedawno "zrobiła" mocno wątpliwą maturę, a do tej
pory zaistniała w polityce kompromitując się kilkukrotnie wypowiedziami
wyraźnie rozmijającymi się z tematem.

W mojej ocenie "z igły widły" i sprytne zachowanie polityków PiS którzy niczego
niezgodnego z przepisami nie obiecywali.

> Tak, to jak ktoś proponuje łapówkę w zamian za ustawę to tez całkiem normalne,
> prawda?


OCZYWIŚCIE ŻE NIE. Łapówka byłaby próbą przekupienia kogoś korzyściami
majątkowymi w zamian za podjęcie takiej czy innej decyji.

Natomiast zaoferowanie stanowiska w zamian za poparcie rządu jest rzeczą
naturalną w momencie gdy żadna z partii nie ma większości pozwalającej
samodzielnie rządzić.

Sytuacja taka wymusza szukania poparcia, które z reguły zdobywa się w zamian za
umożliwienia komuś (partii lub klubowi) realizacji jakiejś tam cześci jego
programu (oczywiście przy założeniu że do tego będzie używał swojego
stanowiska). Bo zakładamy idealistycznie że w tym celu przyszedł do Sejmu.

Konferencja PO o 0:53 w nocy, jakby rozpoczęła się wojna... Tusk chce natychmiastowego rozwiązania parlamentu i dymisji rządu. Przypominam, że już raz nocą Tusk brał udział w odwoływaniu rządu Jana Olszewskiego :-)

Kupczenie stanowiskami? Październik 2005, gazeta.pl:

Platforma miałaby dostać osiem z 16 ministerstw. MSZ (po połączeniu z UKIE), MON, ministerstwa Rozwoju, Zdrowia, Edukacji, Nauki oraz Sportu. Miałaby też prawo wyboru dwóch z czterech ministerstw gospodarczych: Gospodarki, Skarbu, Finansów i Infrastruktury.

W czterech najważniejszych resortach: MSZ, MSWiA, MON i Ministerstwie Finansów przy ministrze z jednej partii urzędowałby sekretarz stanu z drugiej.

PiS przydzielił sobie m.in. dwa pozostałe resorty gospodarcze, Ministerstwo Sprawiedliwości (tu bez sekretarza stanu z PO), MSWiA oraz ministra - koordynatora służb specjalnych.

Platforma odparła, że na to zgody nie ma. Zaprotestował nawet największy zwolennik koalicji Jan Rokita. - Propozycja podziału resortów nie jest w pełni dla nas satysfakcjonująca - powiedział.

Argument: PiS skupiłby w swoich rękach niemal pełną kontrolę nad państwem, nadzór nad administracją, prokuraturę, służby specjalne.

Szef PO Donald Tusk podkreślił, że administracją powinien zajmować się "niewątpliwie najlepiej do tego przygotowany" Rokita.

PiS był nieustępliwy. - Nie jest możliwe, aby politycy Platformy objęli te resorty - mówił szef klubu PiS Ludwik Dorn w Radiu Zet.

wtorek, 26 września 2006
Warszawska dzicz

Przybyłem do Warszawy z weekendowej podróży. Przywitała mnie fala brzydkich ludzi, pędzący podróżni wpadali na siebie, jedna z kobiet wtoczyła się wprost pod kółka mojej wielkiej podróżnej torby. W metrze zostałem zaatakowany przez dwie bandy chrześcijańskich wycieczek, potem podbiegł kontroler biletów... Stolica.

Miejska dżungla ma się dobrze.

Doda Elektroda

Jeżeli ktoś jakimś cudem jeszcze ma wątpliwości co do Doroty Rabaczewskiej, to może obejrzeć jej wywiad z Kubą Wojewódzki. Kuba Wojewódzki to też nie mocarz kultury osobistej, ale jednak człowiek trochę grzeczniejszy. Myślę że większość z Was już to widziała, ale zawsze można obejrzeć jeszcze raz.

W zestawie wyzwiska i oblewanie napojami.

sobota, 23 września 2006
Oczywistosci
Irytuja mnie postacie swiata medialnego, wielcy znawcy polityki, ktorych slowa sa przewidywalne w kazdej mozliwej wypowiedzi. Rozumiem, ze profesjonalny felietonista ma swoje poglady, natomiast rece opadaja, gdy poglady te poparte sa wiecznie powtarzana mantra ograniczonego zestawu argumentow. Gdy widze twarze niektorych publicystow, ponizej tekst, a w tekscie haslo "Giertych", tudziez "Lepper", "PiS", lub - o zgrozo - "gospodarka", to pozostale linijki tekstu, mozna pominac. Wiem co ten czy tamten pan napisze. To co tydzien temu to co zawsze pisal. Ze ktos jest stamtad, albo stamtad, albo nie lubi cyklistow. Ja dobrze wiem kogo Lepper nie lubi, ja sam za Lepperem nie przepadam.

Ale nie o to chodzi w publicystyce. Publicysta z zalozenia wiecej wie niz ja. Ma kontakty, jest bardzo oczytany w konkurencyjnej publicystyce. Przytacza nieznane mi fakty, zaskakuje prognozami rozwoju wypadkow. A nie powtarza mi anegdoty na temat jakiegos Leppera czy Giertycha, zwlaszcza w czasopismie, ktorego zwolennicy tych politykow i tak nie kupuja.
12:51, paul1981
Link Komentarze (2) »
środa, 20 września 2006
Serbowi ołówek już nie wystarczył

Jeż Hedgehog Serb Zoran NikolovicNie wiem czy pamiętacie opisywaną tu historię Serba, który umieścił sobie w penisie ołówek, by pokonać problem impotencji. Coś jest na rzeczy z tymi Serbami, bowiem inny Serb wymyślił coś jeszcze lepszego, by zwalczyć problem przedwczesnego wytrysku.

Poszedł do szamana. Szaman kazał mu... uprawiać seks z jeżem.

Serb zastosował kurację.

Jeżowi nic się nie stało, natomiast Serb, 35-letni Zoran Nikolovic z Belgradu trafił do szpitala (Register, UK). Może uda się komuś, to jakoś skomentować. Ja jakoś nie potrafię.

wtorek, 19 września 2006
Premier Węgier przemówił
"..."Kłamaliśmy przez ostatnie półtora roku. (...) Nie znajdziecie ani jednego znaczącego posunięcia rządu, z którego moglibyśmy być dumni" - mówił premier. "Kłamaliśmy rano i wieczorem. (...) Nie mieliśmy wyboru, ponieważ spieprzyliśmy gospodarkę, i to nie tylko trochę, ale bardzo" - tłumaczył szef rządu partyjnym kolegom..." - gazeta.pl

To tak, brawo, panie premier. A potem dziwisz się pan, że 10 tysięcy wściekłych obywateli wyległo na ulice Budapesztu. Przy okazji, spalono kilka samochodów i zdemolowano budynek telewizji publicznej (ktoś wie po co?).

Jak powiedział Kostrzewa-Zorbas w TVN24, chodziło już nie o to, że żyje się na Węgrzech biednie. Chodziło nie o kasę, ale o godność! Ludzie byli podle oszukiwani. Bo dla człowieka godność jest ważniejsza od pieniędzy. Bardzo mądrze, profesorze. Zwykle się z panem nie zgadzałem, tym razem ma pan zupełną rację.

Jeszcze coś. Mała lekcja węgierskiego. Proszę powtórzyć nazwisko premiera Węgier. Ferenc Gyurcsány. Pfff... I kto się dziwi, że im się źle powodzi.

O-jej, Mucha odlatuje

"Super Express" pisze w poniedziałek jakoby Anna Mucha miała odejść z serialu "M jak miłość", ponieważ zażądała zbyt dużo pieniędzy.

O-jej, to co teraz będzie, bez muchy? Smutek i żal... Nie znam jej, widziałem ją kiedyś w Młodych Wilkach, potem miała grać w jakimś serialu, potem była żoną Wojewódzkiego, a ostatnio zrobiła z siebie totalnego głupa na festiwalu filmowym na Pomorzu. Za żenujące zachowanie, musieli ją wywalić w połowie imprezy.

I czym tu się emocjonować. Jeszcze jej więcej za to wszystko płacić? 

piątek, 15 września 2006
Oriana Fallaci nie żyje

Jej nienawiść do arabskiego świata była niezwykła, jej budzące grozę słowa podburzały chrześcijan, a teraz już jej nie ma...

Oczywiście, nadal są na świecie obywatele zachodniego świata, którzy chcieliby co najmniej rozpętać wojnę nuklearną ze światem islamu. Szkoda, bo niestety potrzeba wyobraźni, by przewidzieć konsekwencje takich metod rozwiązywania problemów cywilizacyjnych. Co tu więcej pisać. Jeżeli ktoś ma tak w głowie poukładane, chce organizować krucjaty, budować obozy dla przeciwników i mury na granicach... to żaden tekst w internecie go nie przekona.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30